Trybunał Konstytucyjny. Wikimedia.

Zwiększenie kwoty wolnej to za mało – potrzebna jest porządna prosocjalna reforma podatkowa

Trybunał Konstytucyjny orzekł wczoraj, że kwota wolna od podatku musi wynosić co najmniej tyle, ile minimum egzystencji, a ponadto musi być automatycznie waloryzowana. Choć władze naszego kraju doszły do takiego wniosku dopiero po 18 latach obowiązywania konstytucji, bardzo ucieszyłem się z tego wyroku. Nie pamiętam, kiedy ostatnio ktoś tak jasno powiedział, że państwo powinno gwarantować obywatelowi minimalny zasób środków umożliwiających zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych.

Wiemy zatem, że kwota wolna wzrośnie w ciągu najbliższego roku do co najmniej 6504 zł (tyle wynosi minimum egzystencji), a więc każdy podatnik, o ile osiągnie odpowiedni dochód, zapłaci podatek niższy od obecnego o 614 zł rocznie. Jeżeli zaś PiS wprowadzi w życie swoją obietnicę podniesienia kwoty wolnej do 8000 zł, zysk wyniesie jeszcze więcej – około 880 złotych, czyli dodatkowe 73 złote miesięcznie. Wyliczenia te zakładają oczywiście, że nie zmienią się jednocześnie stawki podatku.

Intencje stojące za wyrokiem TK są ze wszech miar słuszne i godne pochwały, jednak trzeba spojrzeć na sprawę trzeźwo: W obecnym kształcie systemu danin publicznych kwota wolna od podatku PIT jest dość topornym narzędziem, które nie będzie osiągać tych celów społecznych, które chcielibyśmy osiągnąć. Świadczy o tym kilka problemów.

Po pierwsze, skoro osoby zarabiające mniej niż 500 zł są zbyt biedne, by pobierać od nich PIT, to czy aby nie są również zbyt biedne, by pobierać od nich ZUS czy składkę zdrowotną? Osoba zarabiająca np. 500 zł na rękę (przy pracy na umowę zlecenia czy ułamek etatu) musi zapłacić 125 zł składek, nie licząc składek odprowadzanych w jej imieniu przez pracodawcę. Przykład ten pokazuje, że na problem obciążeń podatkowych osób ubogich należy spojrzeć kompleksowo – nie mają większego sensu próby rozwiązywania go poprzez manipulowanie tylko jedną gałką z napisem „kwota wolna”. Z tego powodu bardzo podobały mi się przedwyborcze propozycje Platformy Obywatelskiej, aby połączyć PIT i ZUS w jeden podatek, dzięki czemu ulgi dla osób ubogich dotyczyłyby i jednej, i drugiej daniny. Była to niewątpliwie najszerzej zakrojona koncepcja reformy podatkowej spośród wszystkich partii biorących udział w wyborach.

Więcej…

  • Rozrywka

    Gra w grawitację

    Gra w grawitację. Komentarz24.pl. Mamy przyjemność zaprezentować państwu naszą najnowszą ;-) choć na razie jedyną — Grę w grawitację. Cel...

    3 listopada 2013 | Więcej
  • Nauka

    E = mc2

    E=mc2. Wikimedia. Fot. Peter_Ellis Trudno powiedzieć, czym jest rozumienie takiego równania. Nie sposób tego ściśle zdefiniować. Spróbuję jednak zabrać Państwa...

    8 października 2013 | Więcej