Czy międzynarodowy arbitraż inwestycyjny jest nam potrzebny w Pakcie Transatlantyckim?


Potencjalna TFTA. Wikimedia. Monsieur Fou.
Potencjalna TFTA. Wikimedia. Monsieur Fou. 
  • Komentuj
  • Drukuj
  • Podziel się

Negocjowane własnie Transatlantyckie Partnerstwo Handlu Inwestycyjnego (Transatlantic Trade and Investment Partnership — TTIP) jest niewątpliwie jednym z najważniejszych przedsięwzięć ekonomicznych pierwszego ćwierćwiecza XXI wieku. Jest to dla mnie osobiście kolejny krok na drodze do jednoczenia się państw demokratycznych wyznających pewne wspólne wysokie standardy. Krok niewątpliwie w dobrym kierunku, który witam z radością. Co do szczegółów natomiast mam całą listę wątpliwości. Na tym etapie piękne idee zjednoczeniowe są jedynie ideami i należy dobrze wywarzać je z realnymi problemami dnia dzisiejszego. Obok więc radości z powolnego ziszczania się marzeń musimy uważnie rozważać bardziej bezpośredni wpływ TTIP na Unię Europejską, na poszczególne kraje członkowskie, my Polacy musimy też w sposób szczególny myśleć w perspektywie interesu Polski. Nowoczesny patriotyzm wymaga dzisiaj widzieć wszystkie warstwy globalnego społeczeństwa i każdej z niej przyznawać należną uwagę. Jedną z większych kontrowersji związanych z TTIP jest negocjowany zapis o międzynarodowym arbitrażu inwestycyjnym. Celem niniejszego artykułu jest przybliżenie w ogólnym zarysie tej instytucji.

Istota międzynarodowego arbitrażu inwestycyjnego

Międzynarodowy arbitraż inwestor-państwo (Investor-state dispute settlement — ISDS) jest narzędziem stosowanym w międzynarodowych umowach inwestycyjnych i traktatach handlowych. Jeżeli inwestor z państwa A zostanie poszkodowany w efekcie złamania przez państwo B warunków umowy zawartej pomiędzy państwami A i B, ma on możliwość skarżenia państwa B przed trybunałem arbitrażowym, zwykle bez konieczności wyczerpania drogi prawnej w państwie B. Trybunał taki, jak dotychczas, nie jest ciałem stałym, jest on powoływany do rozpatrzenia konkretnej sprawy i składa się z trzech sędziów. Zwykle inwestor może dokonać wyboru instytucji w ramach której dojdzie do arbitrażu. Dana umowa międzynarodowa często określa w ramach jakich konwencji arbitraż może się odbywać. Aby było możliwe dochodzenie zasądzonego odszkodowania państwo B musi być sygnatariuszem odpowiedniej międzynarodowej konwencji, która normuje możliwość egzekucji wydanego wyroku.

Jak wyniknie z przeprowadzonej poniżej analizy historycznej i statystycznej jest to narzędzie przewidziane głównie dla umów pomiędzy państwem rozwiniętym a rozwijającym się. Inwestorzy z państwa rozwiniętego obawają się zwykle, że dochodzenie swoich praw przed system prawnym państwa rozwijającego może być nieskuteczne. Państwa rozwijające się godzą się zaś na takie rozwiązanie chcąc przyciągnąć zagraniczny kapitał. Próby dołączenia mechanizmu arbitrażu inwestycyjnego do umów pomiędzy państwami rozwiniętymi wzbudzają liczne kontrowersje (z zapisu takiego zrezygnowano ostatecznie w AUSFTA — umowie o wolnym handlu pomiędzy USA i Australią).

Zasady działania arbitrażu inwestycyjnego

Aby opisać mechanizm arbitrażu inwestycyjnego wygodnie rozbić go na dwie logiczne części. Pierwsza to instytucje dostarczające pewnej platformy prawnej dla przeprowadzania spraw arbitrażowych. Druga to traktaty handlowe lub międzynarodowe umowy inwestycyjne, których złamanie może skutkować sprawą przed trybunałem arbitrażowym.

Instytucje

Międzynarodowy arbitraż inwestor-państwo (Investor-state dispute settlement — ISDS) może odbywać się w ramach jednej z kilku instytucji. Niezależnie od jej wyboru trybunał arbitrażowy składa się trzech sędziów, na dzień dzisiejszy nie istnieje instytucja apelacji, a wyroki i całe postępowanie może być utajnione na wniosek jednej ze stron (ma to być przedmiotem reformy w przyszłości — więcej w podsekcji o UNCITRAL).

ICSID

Międzynarodowe Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (ang.: International Centre for Settlement of Investment Disputes, ICSID) jest na dzisiaj najczęściej wybierane do rozstrzygania sporów inwestor-państwo (67% spraw, które zostały rozpoczęte w 2012 roku). Należy do Grupy Banku Światowego i jest przez Bank Światowy finansowane. Funkcjonuje na podstawie umowy Convention on the Settlement of Investment Disputes between States and Nationals of Other States z 1965 roku — zwaną dalej Konwencją ICSID.

Countries_map_for_International_Centre_for_Settlement_of_Investment_Disputes
  kraje ICSID   kraje oczekujące na ratyfikację    byli członkowie

Niemalże na dniach, bo 1 listopada 2013 roku, Konwencję ICSID ratyfikowała Kanada, która podpisała ją już w 2006 roku. Konwencja zacznie obowiązywać Kanadę od 1 grudnia. Jest to informacja o tyle istotna, że Kanada negocjuje z Unią Europejską umowę CETA, w której mają znaleść się zapisy o arbitrażu inwestycyjnym.

Oficjalna strona ICSID oferuje dostęp do bazy danych podstawowych informacji dotyczących spraw prowadzonych pod ICSID.

UNCITRAL

United Nation Commission on International Trade Law (UNCITRAL) – komisja ONZ do spraw międzynarodowego prawa handlowego. Arbitraże mogą być dokonywane na zasadzie tzw. zasad UNICITRAL (UNICITRAL rules). W roku 2012 12% spraw arbitrażowych zostało rozpoczętych pod egidą UNCITRAL. Zastosowanie tutaj ma przede wszystkim Konwencja Nowojorska z 1959 roku (Convention on the Recognition and Enforcement of Foreign Arbitral Awards). Poniżej znajduje się mapka, na której zaznaczone są państwa, które podpisały konwencję.

800px-ArbitralAwards.svg

Od 1 kwietnia 2014 roku wejdą w życie nowe reguły dotyczące jawności arbitraży inwestor-państwo. Poprawią one znacznie przejrzystość spraw prowadzonych na zasadach UNCITRAL. Publikowane będą wezwania, pisma procesowe, protokoły, decyzje, postanowienia i wyroki. Ponadto rozprawy będą jawne i otwarte dla publiczności. O utajnieniu postępowania bądź jego elementów będzie mógł zadecydować trybunał, a nie jak dotychczas każda ze stron arbitrażu.

 

Oprócz powyższych dwóch największych platform istnieją również mniej popularne, w ramach których w 2012 roku rozpoczęto po kilka spraw. Są to: Stockholm Chamber of Commerce (SCC), International Chamber of Commerce (ICC) i Cairo Regional Centre for International Commercial Arbitration (CRCICA). Zdarzają się również tzw. arbitraże ad hoc.

Jedną z podstawowych różnic pomiędzy Konwencją Nowojorską a Konwecnją ICSID jest sposób wykonania wyroku. W uproszczeniu: jeżeli wyrok zapadł pod ICSID i państwo jest sygnatariuszem Konwencji ICSID, decyzja o jego wykonalności zapada w sądzie państwowym „automatycznie” na podstawie okazania kopii dokumentu podpisanej przez Sekretarza Generalnego ICSID; w przypadku Konwencji Nowojorskiej sąd musi uznać wykonywalność na podstawie prawa krajowego (sąd nie rozpatruje samej sprawy, rozpatruje jedynie kwestię wykonywalności wyroku). W praktyce oznacza to, że zasądzone odszkodowanie w ramach Konwencji ICSID będzie na pewno wykonane w każdym państwie członkowskim konwencji. Natomiast może się zdarzyć, że odszkodowaniu zasądzonemu w ramach Konwencji Nowojorskiej sąd danego państwa nie nada statusu wykonywalności, chociaż i tutaj margines pozostawiony przez Konwencję Nowojorską nie jest zbyt wielki. Z tego punktu widzenia ICSID wydaje się korzystniejsze dla inwestorów, choć może dotyczyć jedynie państw, które są sygnatariuszami Konwencji ICSID.

Umowy międzynarodowe

Na świecie jest zawartych obecnie wiele umów międzynarodowych, które korzystają z mechanizmu międzynarodowego arbitrażu inwestycyjnego. Dokonamy przeglądu najważniejszych z nich.

Obowiązujące

NAFTA

Północnoamerykański Układ Wolnego Handlu (North American Free Trade Agreement — NAFTA), umowa zawarta pomiędzy Stanami Zjednoczonymi Kanadą i Meksykiem, obowiązuje od 1 stycznia 1994 roku. Możliwość pozywania państwa przez inwestora reguluje rozdział 11. Arbitraż taki może się odbywać zgodnie z Konwencją ICSID, z Instrumentami Dodatkowymi ICSID (Additional Facility Rules of ICSID) lub na zasadach UNICITRAL. Instrumenty dodatkowe ICSID są zarezerwowane dla przypadku, gdy jedna ze stron nie jest sygnatariuszem Konwencji ICSID (w takim przypadku zastosowanie ma zwykle Konwencja Nowojorska).

ECT

Traktat Karty Energetycznej (Energy Charter Treaty — ECT), wielostronna umowa regulująca międzynarodową współpracę na polu przemysłu energetycznego, obowiązuje od kwietnia 1998 roku. Traktat reguluje wszelkie działania komercyjne związane z energetyką, handel, tranzyt, inwestycje i efektywność energetyczną. Artykuł 26 traktatu przewiduje możliwość arbitrażu inwestycyjnego inwestor-państwo. Inwestor podobnie jak w przypadku NAFTA może skorzystać z Konwencji ICSID, Instrumentów Dodatkowych ICSID lub z trybunałów ad hoc na zasadach UNICITRAL, ponadto przewidziana jest możliwość skorzystania z SCC. Mapka poniżej przedstawia kraje członkowskie i obserwatorów.

640px-ECT_Membership_-_May_2012
  kraje członkowskie   obserwatorzy

Umowy typu BIT

Bilateralne umowy inwestycyjne (bilateral investment treaty — BIT) są umowami, jak sama nazwa wskazuje, zawieranymi pomiędzy dwoma państwami, określającymi warunki inwestycji dokonywanych przez inwestorów jednej strony na terenie strony drugiej. Są one najczęściej zawierane pomiędzy krajami rozwiniętymi a rozwijającymi się. Umowy te zawierają zwykle punkty wprowadzające międzynarodowy arbitraż inwestycyjny. W celach poglądowych zamieszczona zostaje mapka umów BIT zawartych przez Stany Zjednoczone.

640px-US_BIT
   USA   BIT zawarte   BIT nie ratyfikowane lub negocjowane

Z powyżej mapki widać, że Stany Zjednoczone nie zawierają umów typu BIT z krajami rozwiniętymi. Umowa BIT zawarta między Polską a Stanami Zjednoczonymi została podpisana w 1990 roku, czyli w czasie transformacji ustrojowej, ratyfikowana została w 1994 roku. W artykule 9 ustanawia ona arbitraż inwestycyjny, na zasadzie Instrumentów Dodatkowych ICSID, Konwencji ICSID w przypadku gdyby Polska do niej dołączyła lub UNCITRAL. Dziś po 20 latach, gdy Polska jest członkiem Unii Europejskiej z ugruntowaną demokracją i dość dobrą sytuacją gospodarczą, można zastanowić się, czy punktów tych nie należałoby renegocjować. Niestety polityka Komisji Europejskiej negocjującej TTIP idzie w kierunku przeciwnym.

Negocjowane

Trzy poniższe umowy negocjowane są w 2013 roku. Wszystkie mają zawierać lub podejrzewa się, że będą zawierać punkty dotyczące arbitraży inwestycyjnych. Jeżeli tak się stanie, należy się spodziewać kilkukrotnego wzrostu ilości spraw arbitrażowych. Wydaje się, że może być to korzystne dla wielkiego biznesu, sprawy takie mają mniejsze koszta, trwają często krócej i można je (przynajmniej jak na razie) całkowicie utajnić. Nie wydaje mi się natomiast aby rozwój ten był pozytywny dla demokratycznych społeczeństw obywatelskich — do omówienia wniosków przejdziemy jednak w dalszej części artykułu.

TTIP

Transatlantyckie Partnerstwo Handlowo-Inwestycyjne (Transatlantic Trade and Investment Partnership — TTIP) negocjowane obecnie pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Informacja o tym, że umowa ma zawierać międzynarodowy arbitraż inwestycyjny dla spraw inwestor-państwo znajduje się na oficjalnych stronach Komisji Europejskiej. Mało tego, Komisja Europejska 3 października opublikowała dwie broszury informacyjne: Factsheet on Investor-State Dispute Settlement i Incorrect claims about investor-state dispute settlement w których to rozwiązanie zachwala i usiłuje odeprzeć różne zastrzeżenia stawiane arbitrażom. Krytyczne głosy słychać w prasie państw starej UE, w Polsce media praktycznie nie podjęły tematu.

TPP

Trans-Pacyficzne Partnerstwo (Trans-Pacific Partnership — TPP), pakt mający być rozszerzeniem już istniejącego Trans-Pacific Strategic Economic Partnership Agreement (TPSEP or P4). Mimo, że negocjacje są utajnione, wyciekły informacje na temat zapisów dotyczących międzynarodowego arbitrażu inwestycyjnego. Wzbudza to wiele kontrowersji przede wszystkim w Australii, która wynegocjowała ze Stanami Zjednoczonymi wykreślenie arbitrażu inwestycyjnego z AUSFTA (umowa obowiązująca od 2005 roku). Przypadek Australii i AUSFTA zostanie omówiony dokładniej poniżej.

CETA

Comprehensive Economic and Trade Agreement (CETA), negocjowana umowa pomiędzy Unią Europejską a Kanadą dotyczącą wolnego handlu i praw autorskich, ma również zawierać zapisy dotyczące arbitraży inwestycyjnych typu inwestor-państwo. Z informacji o negocjacjach zamieszczonej na stronie kanadyjskiego parlamentu wynika, że to Kanada jest stroną bardziej zainteresowaną arbitrażem.

Rozwój arbitrażu inwestor-państwo

Problem zabezpieczenia interesów rodzimego biznesu ulokowanego na terytorium obcego państwa ma swoją długą historię. Oczywiście sposobem najbardziej bezpośrednim i bezwzględnym była kolonizacja. W dobie postkolonialnej, ale nie tylko, bo również tam gdzie kolonizacja po prostu nie wchodziła w rachubę,  jednym ze sposobów były tak zwane umowy kapitulacyjne. Nie miały one nic wspólnego z wojskowym terminem kapitulacji — a przynajmniej fakt zawarcia umowy kapitulacyjnej nie musiał być i często nie był połączony z wojskową kapitulacją. Umowa kapitulacyjna  to rodzaj niesymetrycznej umowy międzynarodowej, w której jedno państwo zgadza się na to, aby na jego terytorium obywatele (poddani) drugiego państwa byli sądzeni na podstawie swojego macierzystego prawa. W sposób więc najprostszy, aby wyeliminować problemy związane ze stosowaniem lokalnego prawa, państwa starały się zapewnić swoim obywatelom robiącym interesy za granicą własne sądownictwo. Z czasem i ten sposób został uznany przez międzynarodową społeczność za nieakceptowalny. Pomiędzy podmiotami o względnie równej sile praktycznie od zawsze konflikty na linii zagraniczny inwestor-państwo rozstrzygano na drodze dyplomatycznej pomiędzy dwoma państwami opierając się na zawartej pomiędzy nimi umowie. W miarę jak świat się cywilizował ten sposób został rozszerzony, przynajmniej w sferze formalnej, również na przypadki niesymetryczne, gdzie państwo relatywnie słabe układało się z silniejszym — tu można dopatrywać się genezy dzisiejszych umów typu BIT. Pierwsza z nich została zawarta w 1959 roku przez Niemcy i Pakistan. Stopniowo okazywało się jednak, że ochrona dyplomatyczna w przypadku konfliktów na linii zagraniczny inwestor – państwo jest niewystarczająca. Ograniczała się ona zwykle do spraw o znaczeniu strategicznym dla państwa. Drugim problemem było to, że prawo międzynarodowe jako takie zawierało stosunkowo mało narzędzi do rozpatrywania tego typu sporów.

W odpowiedzi na to powstawała koncepcja międzynarodowego arbitrażu inwestor-państwo. Podstawę prawną dla pierwszych takich arbitraży stanowiły odpowiednie klauzule w umowach pomiędzy państwem a inwestorem (nie mylić z umowami międzynarodowymi). Podpisana 18 marca 1965 roku w Waszyngtonie Konwencja ICSID stworzyła ramy prawne do skutecznego zamieszczania klauzuli dotyczącej arbitrażu inwestor-państwo w międzynarodowych umowach typu BIT. Państwom rozwijającym się udało się zagwarantować sobie w niej tzw. cztery zawory bezpieczeństwa: 1. Możliwość zastrzeżenia w umowie konieczności wyczerpania lokalnych środków prawnych przed pozwaniem państwa gospodarza przed arbitraż (Art 26);  2. Konieczność wydania przez państwo gospodarza każdorazowo pisemnej zgody na dany arbitraż  (Art 25 (1)); 3. Domyślność prawa państwa gospodarza jako właściwego dla rozpatrywanej sprawy w przypadku braku osiągnięcia porozumienia (Art 42 (1)); 4. Możliwości wyłączenia przez państwo gospodarza pewnego rodzaju spraw poprzez oficjalne powiadomienie ICSID — postrzegane jako środek zabezpieczający suwerenność państwa gospodarza i bezpieczeństwo narodowe (Art 25 (4)).

W BIT-ach zawartych w pierwszych latach stosowania konwencji ICSID można zaobserwować tendencję do korzystania z czterech zaworów bezpieczeństwa przez państwa rozwijające się. Nie znaczy to, że były one używane we wszystkich umowach,  albo że występowały zawsze wszystkie razem. Należy zwrócić uwagę, że aby skorzystać z pierwszego zaworu bezpieczeństwa państwo musiało wynegocjować odpowiedni zapis w umowie, aby skorzystać z drugiego i trzeciego wystarczyło uniknąć zapisu „niekorzystnego” dla państwa gospodarza. Przykładowo w pierwszej umowie BIT, która odwoływała się do arbitrażu inwestor-państwo, pomiędzy Indonezję a Holandią nie znalazło się zastrzeżenie dotyczące wyczerpania lokalnych środków prawnych, wobec tego pierwszy zawór bezpieczeństwa nie został użyty, nie wspomniano natomiast nic o prawie właściwym dla prowadzonego arbitrażu, a zatem na mocy Konwencji ICSID prawem tym było prawo państwo gospodarza — w tym sensie skorzystano z zaworu trzeciego.

Począwszy od końca lat 80-tych wspomniana tendencja zaczęła się odwracać. Państwa rozwijające zaczęły się coraz częściej zgadzać na zapisy wykluczające zawory bezpieczeństwa i rezygnowały z tych, które się do nich odwoływały.

Statystyki

Do końca roku 2012 odbyło się 514 spraw arbitrażowych inwestor-państwo, w samym tylko roku 2012 rozpoczęto 58 spraw. W 38 sprawach z 58 stroną pozwaną było państwo rozwijające się lub podczas transformacji, w 15 sprawach — państwo rozwinięte. W pięciu przypadkach państwo pozwane jest nieznane. Kraje w czołówce pozywanych w roku 2012 to: Wenezuela — 9 spraw, Pakistan — 4 sprawy, Algieria, Egipt, Węgry — po 3 sprawy. Patrząc od strony inwestorów 37 spraw z 58 w 2012 roku było założonych przez inwestorów z państw rozwiniętych — 27 z nich złożonych przeciw państwom rozwijającym się. 10 spraw zostało złożonych przez inwestora z państwa rozwiniętego przeciwko innemu państwu rozwiniętemu. W sześciu sprawach państwo inwestora nie jest znane.

Jeżeli chodzi o całkowitą liczbę spraw (514) do końca 2012 roku to były one składane przeciwko 61 państwom rozwijającym się, 18 rozwiniętym i 16 podczas transformacji. Czołowe państwa pozywane to: Argentyna — 52 sprawy, Wenezuela — 32 sprawy, Ekwador — 23 sprawy, Meksyk — 21. Patrząc od strony państw pozywających inwestorów, to zdecydowanie przodują tutaj Stany Zjednoczone — 123 sprawy (24% wszystkich spraw!), Holandia — 50 spraw, Wielka Brytania — 30 spraw, Niemcy — 27 spraw.

Szczegóły statystyk dostępne są tutaj.

USA jako strona pozwana

Istotną rzeczą z punktu widzenia naszych rozważań jest to, że jak wynika z raportu zaprezentowanego przez www.citizen.org, Stany Zjednoczone, jako strona pozwana, nie przegrały jak dotąd ani jednej sprawy arbitrażowej (stan na sierpień 2013 roku). Przeciwko Stanom Zjednoczonym rozpoczęto ogółem 16 spraw. Z tego 3 połączono w jedną, która zakończyła się, mówiąc w uproszczeniu, ugodą. W 9 sprawach oddalono zarzuty. 4 sprawy ciągle są w toku. W 13 sprawach państwem inwestora pozywającego była Kanada, w 2 — Meksyk. Jedna sprawa jest swojego rodzaju pozwem zbiorowym inwestorów z Ameryki Centralnej, Ameryki Południowej i Karaibów.

Obecna sytuacja Polski

Polska jako jeden z nielicznych krajów europejskich nie podpisała Konwencji ICSID, jest za to sygnatariuszem Konwencji Nowojorskiej z 1959 roku. Dochodzenie zasądzonych odszkodowań jest u nas nieco trudniejsze dla inwestorów, choć pole manewru pozostawione polskim sądom nie jest i tak zbyt szerokie. Jak pamiętamy Konwencja ICSID umożliwia procesowanie się z krajem, który nie jest członkiem ICSID, na mocy tzw. Instrumentów dodatkowych. Obecnie w ramach ICSID toczą się przeciw Polsce dwie sprawy.

Vincent J. Ryan, Schooner Capital LLC, and Atlantic Investment Partners LLC przeciw Polsce — chodzi o sprawę związaną z ze sprywatyzowanymi Nadodrzańskimi Zakładami Przemysłu Tłuszczowego, czyli Kamę Foods. Amerykańscy inwestorzy, którzy posiadali 75% akcji, skarżą Polskę o to, że do upadku spółki doszło przez kontrole Urzędu Skarbowego i żądają zwrotu całości inwestycji wraz z odsetkami. Przed polskim sądem toczy się zaś sprawa o działanie na szkodę spółki przeciwko jej byłemu kierownictwu Wiesławowi B. i Robertowi M. aresztowanym w głośnej akcji z początków istnienia CBA. Sprawę Ryan przeciw Polsce wielu komentatorów traktuje jako precedensową, która może przetrzeć szlaki inwestorom amerykańskim dla dalszych spraw arbitrażowych.

Drugą sprawą w toku zarejestrowaną w ICSID jest  sprawa David Minotte i Robert Lewis przeciw Polsce, związana z bardzo głośną Aferą Laboratorium Frakcjonowania Osocza. Obaj Amerykanie byli posiadaczami po 16,5% udziałów w inwestycji, która w rzeczywistości nigdy nie doszła do skutku.

Inna sprawa, Cargill Incorporated przeciw Polsce, rozpoczęta w ramach ICSID, zakończyła się w marcu 2008 roku zasądzeniem na rzecz pozywającego inwestora odszkodowania w wysokości 14 mln dolarów. Cargill zarzucał Polsce niezgodne z umową hanlową ze Stanami Zjednoczonymi wprowadzenie kontyngentu na produkcję słodzika zwanego izoglukozą.

Jedną z głośniejszych była sprawa Eureko przeciw Polsce, w której holenderski inwestor domagał się od skarbu państwa 35,6 mln złotych odszkodowania za opóźnienie prywatyzacji PZU. Ostatecznie spór zakończył się ugodą. Eureko na dywidendach i sprzedaży akcji PZU uzyskało kilkanaście miliardów złotych.

Z listę większości spraw prowadzonych przeciw Polsce można zapoznać się na przykład tutaj

Przypadek Australii

W latach 2003-2004 australijski rząd stworzony przez koalicję partii (Liberal Party of Australia, National Party of Australia, Liberal National Party of Queensland, Country Liberal Party) o poglądach konserwatywno-wolnorynkowych negocjował traktat o wolnym handlu ze Stanami Zjednoczonymi — AUSFTA. Strona amerykańska również i w tym przypadku naciskała na włączenie w umowę międzynoarodowych arbitraży inwestycyjnych. AUSFTA była szeroko dyskutowana w społeczeństwie autralijskim. Odbyły się setki spotkań, opublikowano wiele artykułów w prasie, wysłano tysiące listów. W tym czasie ukazały się dwie książki analizujące krytycznie traktat. Jednym z głównych tematów pojawiających się w debacie był oczywiście międzynarodowy arbitraż inwestycyjny. Można przypuszczać, że na skutek burzliwej ogólnokrajowej dyskusji na temat AUSFTA poparcie dla niej zmalało z 65% z początku negocjacji do 35% w momencie ich wieńczenia. Ostatecznie rząd obawiając się, że umowa nie przejdzie w izbie wyższej parlamentu, gdzie większość miały partie opozycyjne, nie zgodził się na wpisanie w umowę arbitraży inwestycyjnych. AUSFTA była jedyną umową dwustronną o wolnym handlu, w którym Stany Zjednoczone zrezygnowały z arbitrażu inwestycyjnego.

Jedną z przyczyn, dla której społeczeństwo australijskie wykazało tak dużą wrażliwość wobec międzynarodowego arbitrażu inwestycyjnego była głośna sprawa Philip Morris przeciw Australii. Już w 2010 roku rządząca wówczas Australijska Partia Pracy ogłosiła plany wprowadzenia nakazu stosowania bardzo skąpych graficznie opakowań do papierosów — miały być całkowicie pokryte kolorem czarnym i nie mogły zawierać żadnych znaków handlowych oprócz nazwy firmy bądź marki. Inicjatywa ta miała spore poparcie społeczne, a motywowana była zmniejszeniem reklamowej siły oddziaływania opakowania papierosów, szczególnie na ludzi młodych. Oczywiście przemysł tytoniowy rozpoczął silną kampanię przeciwko proponowanej legislacji. Mimo to w lipcu 2011 roku projekt nowych przepisów został przedłożony w paramencie. Philip Morris Asia, działając w oparciu o umowę typu BIT pomiędzy Australią a Hong Kongiem, założył sprawę przeciwko Australii (warto przypomnieć, że Philip Morris sprawie arbitrażowej przeciw Urugwajowi występował jako inwestor szwajcarski). Było to powszechnie odczytywane jako próba wpłynięcia na parlament — samo prowadzenie sprawy arbitrażowej to koszt dla podatnika rzędu kilku milionów dolarów . Ustawa została mimo wszystko przyjęta, a sprawa przed trybunałem toczy się nadal, generując wysokie koszta.

Inaczej potoczyły się losy kanadyjskiej próby wprowadzenia prostych opakowań papierosów. Reynolds Tobacco Company wysłał do kanadyjskiego parlamentu memorandum informujące o możliwych milionowych kosztach jakie Kanada poniesie w przypadku uchwalenia nowego prawa na skutek wykorzystania instytucji arbitraży inwestycyjnych gwarantowanych przez NAFTA. Wielu komentatorów uznaje, że wpłynęło to na to, że ostatecznie Kanada nie zdołała wprowadzić prostych opakowań papierosów, chociaż w ostatecznym rozrachunku, formalnie została ona zakwestionowana przez Sąd Najwyższy.


Brak komentarzy do “Czy międzynarodowy arbitraż inwestycyjny jest nam potrzebny w Pakcie Transatlantyckim?”

Komentuj





  • Rozrywka

    Trabant biały

    Trabant 601 Estate. Charles01. Wikimedia. Gustaw Milion, niedoszły historyk, stał właśnie w kolejce po papierosy do kiosku Ruch. Kolejka nie była...

    14 stycznia 2016 | Więcej
  • Rozrywka

    Dominika

    Ogród Eden.  Jan Brueghel the Elder and Pieter Paul Rubens. Wikimedia. Na początku był Bóg. I rzekł Bóg, niechże teraz będzie jeszcze coś. I wydzielił Bóg z...

    12 stycznia 2016 | Więcej